Babka płesznik i babka jajowata – dwie rośliny, które skutecznie likwidują zaparcia, usprawniają pracę jelit i doskonale uzupełniają w błonnik codzienną dietę, są od pokoleń stosowane w medycynie ludowej. Dziś doceniamy także ich rolę w obniżaniu poziomu tzw. złego cholesterolu we krwi oraz usuwaniu innych szkodliwych dla organizmu substancji.
Kompozycja nasion tych dwóch roślin, czyli tzw. błonnik witalny robi ostatnio furorę wśród zwolenników nieprzetworzonej żywności. Jest to bowiem dobry sposób nie tylko na usprawnienie pracy całego przewodu pokarmowego, ale także na zmniejszenie apetytu, poprawę samopoczucia i zdrowia. Zawarte w nim nieprzetworzone łuski babki płesznik i nasiona babki jajowatej nie tylko pomagają w walce z nadwagą, ale także regulują pracę całego przewodu pokarmowego i pomagają przywrócić do normy odpowiedni dla zdrowego, dorosłego człowieka profil cholesterolu, dzięki czemu zapobiegają miażdżycy i innych chorobom układu krwionośnego, a nawet mogą uchronić nas przed miażdżycą, udarem mózgu czy zawałem.
Trzeba bowiem pamiętać, że nadmiar cholesterolu może prowadzić do poważnych problemów. Zaleganie w świetle naczyń krwionośnych złogów złego cholesterolu może na tyle skutecznie przeszkodzić w prawidłowym transporcie krwi, że zmiany miażdżycowe mogą wymusić nawet amputację nogi. Konsekwencją nieprawidłowej pracy naczyń mogą być także choroba wieńcowa, zawał a nawet udar mózgu. Dlatego tak ważne jest, aby poziom cholesterolu we krwi utrzymywał się na odpowiednim poziomie. W normalnych warunkach nasz organizm wykorzystuje ten związek w wielu ważnych dla naszego zdrowia procesach. Cholesterol, mimo, że nie cieszy się ostatnio zbyt dobrą opinią, pełni bardzo ważną rolę w procesach trawiennych. Pomaga także przyswajać witaminę D.
Cały problem z cholesterolem bierze się z tego, że ilości tego związku, jakie są nam rzeczywiście potrzebne do tego, żeby skutecznie realizować wszystkie te funkcje, zdrowy organizm bez problemów sam syntetyzuje, a dodatkowy cholesterol, który dostarczamy w pożywieniu, nie jest do niczego wykorzystywany i odkłada się, zapychając z czasem naczynia krwionośne. Sterole bowiem, jak związki tłuszczowe nie rozpuszczają się we krwi przez co nie mogą być samodzielnie przez nią transportowane.
Dlatego tak istotne jest, aby nadmiar cholesterolu z organizmu usuwać, do czego w dużej mierze może się przyczynić zawarty w pożywieniu błonnik, który pomaga oczyścić organizm z tej szkodliwej substancji. Pokarmy bogate w błonnik na cholesterol we krwi mają niezwykle korzystny wpływ. Tymczasem nasza dieta zawiera coraz mniej takich produktów. W ich miejsce spożywamy często żywność przetworzoną, która praktycznie w ogóle nie zawiera błonnika, ani innych, ważnych substancji odżywczych. Naturalna nieprzetworzona żywność dostarcza nam także wielu witamin, w tym choćby witaminy C i witaminy K oraz przeciwutleniaczy, kwasu foliowego i całej masy innych niezbędnych związków. W ich miejsce często wprowadzamy nadmierne ilości nasyconych kwasów tłuszczowych, trójglicerydów i cholesterolu.



Dlatego tak ważne jest, aby dietę wzbogacić o produkty nieprzetworzone, szczególnie błonnik, który często zaleca właśnie ze względu na jego zdolność do obniżania poziomu we krwi cholesterolu. Coraz większe zainteresowanie wzbudza, robiący ostatnio prawdziwą karierę w sklepach ze zdrową żywnością, błonnik witalny – mieszanka nasion babki płesznik i babki jajowatej. Skuteczność tego preparatu wynika z prozdrowotnych właściwości tych właśnie roślin. Zawierają one bardzo dużo błonnika i pektyn, a nie od dziś wiadomo, jak wielki wpływ ma błonnik na cholesterol i jego profil.
Każdy kto choć trochę interesuje się problematyką zdrowego żywienia zdaje sobie sprawę z konieczności uzupełnienia diety o wystarczającą ilość błonnika, który spełnia w naszym organizmie niezwykle ważną rolę. Ułatwia perystaltykę jelit, wchłania niekorzystne produkty przemiany materii, między innymi choćby wszystkie produkty fermentacji. Pomaga usunąć i wydalić z organizmu rozmaite zalegające w jelitach niestrawione resztki szkodliwych substancji i toksyn.
Naturalne i zdrowe składniki odżywcze zawarte w przetworzonej żywności mogą w trakcie procesu przemysłowego ulec zniszczeniu. Tak dzieje się z wieloma, ważnymi dla poprawnego funkcjonowania związkami. Żywność, która po przetworzeniu ląduje na naszych stołach i w naszych żołądkach zawiera śladowe ilości przeciwutleniaczy, witaminy C, witaminy K, kwasu foliowego czy flawonoidów. Zamiast nich, do żywności przedostaje się za to dużo szkodliwych nasyconych tłuszczów. Utwardzone tłuszcze podwyższają poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów. Cholesterol, który w normalnych ilościach jest niezbędny w wielu istotnych dla funkcjonowania organizmu procesach, nasz organizm jest w stanie sam sobie z powodzeniem wytworzyć. Jeśli dodatkowo wraz z przetworzonym jedzeniem wprowadzimy kolejne dawki cholesterolu, jego nadmiar będzie zalegać w postaci złogów w naczyniach krwionośnych co może powodować spore zaburzenia w pracy układu krwionośnego, a nawet prowadzić do miażdżycy czy choroby wieńcowej.
Bogatym jego źródłem są choćby fasola czy groch, a także ciecierzyca i soczewica oraz inne, doskonale nam przecież znane, a jakby trochę dziś jednak zapomniane i niedoceniane, rośliny strączkowe. A przecież nie dość, że mają one dużo wartościowego białka, to zawierają jeszcze duże ilości błonnika, który korzystnie wpływa także na perystaltykę jelit i wspomaga procesy trawienne. Bogatym jego źródłem są także warzywa i owoce. Szczególnie warzyw powinniśmy jest więcej.


W odpowiednich stężeniach ten związek pomaga między innymi w produkcji kwasów żółciowych przez co wspomaga procesy trawienne. Produkowany jest głównie w wątrobie, gdzie każdego dnia syntetyzowane jest ponad gram tego sterolu. Z wątroby wraz z krwią dociera do wszystkich tkanek i narządów, transportowany za pośrednictwem białek, z którym się łączy. O ile cholesterol w wątrobie jest pożądany, to jego odkładanie się w postaci z blaszek miażdżycowych w ścianach naczyń prowadzi do bardzo poważnych zaburzeń. To, w jakim kierunku przedostawać się będzie cholesterol, jest w dużym stopniu uzależnione od gęstości tworzonych przez niego kompleksów z białkami. Lipoproteiny o mniejszej gęstości (LDL) nazywane potocznie „złym cholesterolem” transportują cholesterol z wątroby do komórek, gdzie jego nadmiar odkłada się w postaci złogów.
Błonnik witalny w obecności wody tworzy charakterystyczny żel, który oblepia masę jelitową i pomaga jej dużo łatwiej przesuwać się wzdłuż przewodu pokarmowego. Zawartość jelit pod wpływem błonnika witalnego robi się miękka, łatwiej też uwalnia się śluz. Wszystko to sprawia, że jelita pracują dużo wydajniej, poprawia się ich perystaltyka i całe funkcjonowanie układu trawiennego. Równocześnie z pęcznieniem treści w jelitach pojawia się uczucie sytości. To dlatego dieta bogata w błonnik sprawia, że szybciej czujemy się najedzeni, znika uczucie głodu, a co za tym idzie, mniej chce się nam jeść.
W medycynie naturalnej od dawna cenione są zioła i rośliny, które takiego błonnika zawierają możliwie jak najwięcej. Dieta bogata w błonnik jest polecana osobom, które mają problem za utrzymaniem we krwi odpowiedniego poziomu cholesterolu. Zamiast faszerować się środkami farmakologicznymi, wystarczy po prostu jeść jak najwięcej warzyw, owoców i roślin oraz ich nasion, które mają korzystny wpływ na nasze zdrowie. Na rynku dostępne są też w 100% bezpieczne i naturalne preparaty, które mają nam pomóc dostarczyć z pożywieniem wystarczających ilości błonnika.
Wzbogacanie diety o błonnik to zwykle spożywanie większych ilości otrębów czy produktów pełnoziarnistych. Bardzo dobrym pomysłem jest też błonnik witalny – wyjątkowa mieszanka trzech nasion świetnie wpływających na pracę jelit i nie powodujących wzdęć, czyli lnu zwyczajnego, babki płesznika i babki jajowatej.